Przyszłość

Gdyby to dziś Bóg mnie spytał, co wybieram na swoją wieczność – raczej wybrałabym nicość. Chyba że mnie tak zachwyci sobą, że wybiorę Jego – czyli życie. Nie wiem. Ziemia mnie nie przekonała. Jest pełna cierpienia. Wiem, wiem… Trywialne, sentymentalne, infantylne, powtarzalne, niewdzięczne, bezsensowne… I co. Na obecnym etapie jestem pomyłką. Ewentualnie straciłam jedno złudzenie za dużo.

Fot. RA (Olsztyn, 2017)

Komentarze