Modlitwa za wszystkie istoty

Żuk w domu niewoli
Żuk w nowej ojczyźnie
Mój poprzedni blog o takim samym tytule jak obecny zjadła moja totalna niepamięć hasła do Google i poprzedniego konta - jednak chcę zatrzymać wpis stamtąd, więc go powielam. Nic się nie stanie, jeśli będzie w dwóch miejscach. I bardzo pasuje do dzisiejszej akcji ratowania żuka drepczącego po fotelu. Wielka akcja wyniesienia owada w słoiku i uwolnienia w jednym z bezpieczniejszych miejsc jest godna modlitwy o uwolnienie i oświecenie każdego.

Niech ten dzień pomoże mnie oraz wszystkim żyjącym istotom szybko i bez trudu osiągnąć pełne oświecenie.
Niech wszystkie istoty doświadczą szczęścia i odnajdą jego prawdziwe przyczyny.
Niech wszystkie istoty uwolnią się od cierpienia i jego prawdziwych przyczyn.
Niech żadnym istotom nie braknie wolnego od cierpienia szczęścia, wielkiej radości nirwany i wyzwolenia.
Niech wszystkie istoty ogarnie spokój i wewnętrzna równowaga, niech ich umysły pozostaną wolne od przywiązań i niechęci, wolne od obojętności.

Idealna modlitwa dla Starej Panny opętanej zwierzętami. Jest ekumeniczna i niejako ponad podziałami, choć w ramach oswajania na język polski można zastąpić słowo „nirwana” – „wiecznością”, a „oświecenie” – „zrozumieniem” lub „zbawieniem”. O ile to kogoś razi. Mnie nie.
Przepisałam ją z "Kota Dalajlamy" Daniela Michie.

Komentarze