W każdą sobotę tyle psów stoi uwiązanych pod
sklepami i czeka. Każdy jest kwintesencją czekania i tęsknoty. Ale tego psa zauważyłam
kiedyś wieczorem, gdy już wyszłam z pracy - czekał wewnątrz w Dwójce na nie wiem kogo - bo w samym sklepie było niewielu ludzi i żaden z nich nikt nie pasował na jego właściciela. Sprzedawczynie zero przejęcia. Mam
nadzieję, że się doczekał, mam nadzieję, że się nie zgubił. Takie inteligentne wymowne spojrzenie. Chcę
go zapamiętać. Wiele szczęścia, mały.
![]() |
| Czekanie (fot. RA ; 2017) |


Komentarze
Prześlij komentarz