Nikt o tym nie wie, poza moją mamą… Nikt…
Jak byłam tak mała, że jeszcze leżałam przed prawdziwym życiem w
szpitalu na oddziale, pielęgniarka, która dbała o niemowlaki tak mi obcięła paznokcie,
że przecięła pionowo paznokieć na najmniejszym palcu u prawej nogi i do dziś
wyrasta mi podzielony na pół. Po prostu paznokieć w dwóch kawałkach. Znak
szczególny – jak u Anny Boleyn.
Komentarze
Prześlij komentarz