Tyle było dobrych
postanowień. Języki. Rozciąganie. Tolerancja wobec Boga i świata.
Pozostały łyse
ściany po świątecznych reniferkach. Przecież nie będę się
wygłupiać i wieszać serduszek na walentynki. Chociaż z drugiej strony gdyby to
pomogło na nastrój…
Przykładanie
ludzkich miar do zwierząt nie jest dobre, choć pewne rzeczy są
uniwersalne. Jak zimno, to zimno – czy jesteś człowiekiem, czy
psem. Głodno to głodno – czy jesteś gołębiem czy kotem. Tak mi
wszystkiego szkoda. Głodno i zimno. Śmierć. Zima to śmierć.
![]() |
| Maluch z Grunwaldzkiej |

Komentarze
Prześlij komentarz