Miesiąc mija, a ja...


Tyle było dobrych postanowień. Języki. Rozciąganie. Tolerancja wobec Boga i świata.
Pozostały łyse ściany po świątecznych reniferkach. Przecież nie będę się wygłupiać i wieszać serduszek na walentynki. Chociaż z drugiej strony gdyby to pomogło na nastrój…
Przykładanie ludzkich miar do zwierząt nie jest dobre, choć pewne rzeczy są uniwersalne. Jak zimno, to zimno – czy jesteś człowiekiem, czy psem. Głodno to głodno – czy jesteś gołębiem czy kotem. Tak mi wszystkiego szkoda. Głodno i zimno. Śmierć. Zima to śmierć.
Maluch z Grunwaldzkiej

Komentarze